The real legend
“The real legend” zawsze tak myślę o jednej osobie, która jest bez wątpienia wyjątkowa dla świata sportu, a w szczególności dla piłki nożnej ostatnich lat.
O kim myślę?
O Carlesie Puyolu. Powiedziało się o nim już tak dużo…. żywa legenda Barcelony, prawdziwy kapitan czy Lwie Serce. Popularny Tarzan to symbol Barcelony, od lat filar zarówno defensywy jak i całego zespołu, kapitan pełną gębą. Człowiek, który ma klub, który go wychował w sercu. Myślę, że Puyi jest idealnym przykładem dla młodych adeptów futbolu, którzy dopiero stawiają swoje pierwsze kroki w piłkarskim światku. Ciężka praca, poświęcenie, wierność- te cechy nie są obce Kapitanowi. Przecież ma już 32 lata, zdobył razem z klubem 14 tytułów, w tym dwa razy wzniósł w górę Puchar Ligi Mistrzów, mimo iż zdobył takie trzy w swojej karierze. Po zwycięstwie w Paryżu (2006) i Rzymie (2009) przyszedł czas na Londyn i legendarne Wembley (2011), jednak w ostatnim przypadku nie wzniósł jako pierwszy pucharu. Dlaczego? Wszyscy wiemy- każdy kibic piłki nożnej chyba widział kto zamiast Hiszpana uniósł to trofeum wywalczone w Anglii- był to Eric Abidal, człowiek który w trakcie sezonu usłyszał, że ma nowotwór wątroby (skończyło się jednak happy endem, Francuz wygrał ten mecz). Gest niezwykły, który płynął z serca Kapitana, gest wyjątkowy.
Środkowy obrońca katalońskiego klubu ma za sobą bardzo trudny poprzedni sezon, który zepsuła mu kontuzja. To uświadamia mi (zresztą nie tylko mi), że nic nie trwa wiecznie, a czas nie stoi w miejscu. Smutne, ale prawdziwe. Ostoja klubowej defensywy jak i reprezentacyjnej kiedyś w końcu powiesi buty na kołku. Miejmy nadzieję, że nastąpi to jak najpóźniej. Ale musimy mieć świadomość, że ta piękna historia kiedyś w końcu znajdzie swój koniec. Bądź co bądź Puyol myślał już o zaprzestaniu gry w reprezentacji Hiszpanii, z którą osiągnął już nie małe sukcesy, przecież Mistrzostwo Europy, Świata czy srebro na Igrzyskach Olimpijskich to nie byle co, prawda? Wielu piłkarzy marzy o tym, żeby osiągnąć tyle co ten człowiek. Znaczyć tyle. Nie każdemu jednak to będzie dane, bo trzeba mieć chyba pewne wartości po prostu wpojone już gdy się jest małym dzieckiem, a potem, w późniejszym życiu ich nie zatracić.Mi osobiście imponuje zawsze jego spokój, skromność, praca i poświęcenie. Zresztą nie tylko to, cała jego osobowość.
W moich oczach Carles Puyol jest po prostu wyjątkowym człowiekiem, który stanowi oblicze współczesnej piłki nożnej.
Dzięki temu jakim człowiekiem Puyol jest, stał się moim idolem.
A co wy o nim sądzicie?
Pozdrawiam,
Olga